Historia górnictwa na terenie Wielkiej Dąbrówki do 1844 roku.

 

Przemysł wydobywczy można podzielić na kilka okresów. E.L.G. Abt radca górniczy żyjący w XVIII wieku podzielił kopalnictwo na cztery okresy :

  1. Pierwszy, obejmujący wiadomości o dawnym górnictwie okolic Bytomia, do 1528 roku.
  2. Drugi rozpoczynający się w 1528 roku i trwający do zaprzestania górnictwa miejskiego, do 1775 roku.
  3. Trzeci  okres obejmuje lata  1755 – 1769, są to nieliczne prywatne próby ożywienia górnictwa.
  4. Ostatni okres od czasu zupełnego zaprzestania wszelkich robót górniczych, aż do chwili wznowienia ruchu w 1784 roku.

 

Natomiast historyk, Józef Piernikarczyk biorąc pod uwagę podział E.L.G. Abt wydzielił dla historii górnictwa i hutnictwa następujące okresy:

  1. Pierwszy okres dotyczy wiadomości o najstarszym górnictwie w ziemi bytomskiej      i trwa do 1528 roku.
  2. Drugi zawiera historie górnictwa i hutnictwa, od czasu wznowienia w 1528 roku do 1784 roku.
  3. Trzeci okres od 1784 roku do podziału przemysłowych części Górnego Śląska 1922 roku.
  4. Czwarty okres od 1922 roku.

 

Górnictwo śląskie po raz pierwszy potwierdza dokument z 1136 roku, jest to bulla papieska. W dokumencie tym papież Innocenty II zatwierdza arcybiskupowi gnieźnieńskiemu jego posiadłości i dochody, wspomina również o chłopach kopaczach srebra ze wsi Zwierszowie pod Bytomiem, możliwe, że chodzi o Chorzów. Wykopaliska archeologiczne     z okolic Bytomia potwierdzają dawną eksploatację górniczą na terenie miasta. Następną pośrednią informacje mamy z 1247 roku – przywilej lokacyjny dotyczący wsi Repty; osadnikom zapewniono m.in. prawo wolnej eksploatacji ołowiu. Można to uznać za dowód istniejącej eksploatacji przed lokacją. Śladem eksploatacji górnictwa jest potwierdzenie nadania przez Kazimierza bytomskiego z 1295 roku, gdzie wymienieni są świadkowie  Tribco i Jan z Chropaczowa, którzy zdają się być znacznymi żupnikami.  Tradycje świetności dawnego górnictwa bytomskiego zachowały się w relacjach kronikarza Jana Długosza, który wspominał o kopalniach miasta Bytomia i bogactwie mieszczan. Pierwszym dokumentem informującym bezpośrednio o kopalniach z okolic Bytomia jest akt podziału księstwa bytomskiego z 1369 roku, który wymienia miejsca eksploatacji pola mieszczan położone na zachód od miasta. Wymieniony dokument wyraźnie odnosił się do Bytomia, wsi Miechowice  i Bobrek. Poza tymi miejscami Gramer wymieniał w 1534 roku jako tereny dawnej eksploatacji także Stolarzowice, Repty, Piekary Rudne, Zbrosławice, Ptakowice, Dąbrówkę    i Szarlej.

Bytom jako najstarszy ośrodek osadniczy, handlowy i rzemieślniczy stał się centrum rejonu eksploatacji górniczej niecki bytomskiej i tarnogórskiej. Symbolem ważności Bytomia była waga miejska, na której ważono ołów. Górniczy charakter poświadczał dodatkowo wizerunek górnika na pieczęci ławniczej, z pierwszej połowy XIV wieku, oraz zbliżony motyw na halerzach z miejskiej mennicy. Eksploatacja była prowadzona ponad poziomem wodnym, z chwilą dojścia  do wody zaprzestawano dalszych prac. Stałe odwadnianie spowodowało wielki wzrost kosztów produkcji i zmieniło zasadniczo proporcje pomiędzy inwestycjami, a zyskami osiąganymi z eksploatacji górniczej. Nowa technika wymagała dużych nakładów finansowych, które długo się nie zwracały. Przejście do nowego etapu rozwoju górnictwa doprowadzało do zastoju  eksploatacji górniczej. Wyraźnie ten proces można zaobserwować w rejonie bytomskim. W dokumencie burmistrza i rady Bytomia        z 1584 roku można dowiedzieć się, że bezpośrednią przyczyną upadku górnictwa w Bytomiu przed wiekami były trudności z ogromnymi dopływami wód. Z XV wieku i początków XVI  wieku brak jest informacji związanych z eksploatacją złóż galeny (ruda ołowiu) w rejonie ziemi bytomskiej, są tylko wzmianki o czynnych kopalniach żelaza w Piekarach.

Z wznowieniem górnictwa w rejonie Tarnowskich Gór i powstaniem tego miasta wiążą się dwa bardzo ważne dokumenty, wydane wspólnie przez Jana II Dobrego księcia opolskiego i margrabiego Jerzego Hohenzollerna (Jerzy Brandenburski). Pierwszy wydany został 30 kwietnia 1526 roku w Bytomiu. Była to tzw. „wolność górnicza”, dokument miał na celu zachęcić górników do wznowienia upadłego górnictwa. Drugi dokument  „Ordunek Gorny” wydany został 15 listopada 1528 roku – jest to rodzaj szczegółowego regulaminu obowiązującego w górnictwie. Pierwszy dokument  dotyczący „wolności górniczej” zapoczątkował szereg przywilejów, umożliwiał swobodne angażowanie kapitałów inwestycyjnych w górnictwie, zapewniał pomoc materialną władcy, w formie dostępu do rzek, celem uruchomienia młynów, tartaków, płuczkarni i urządzeń potrzebnych w kopalniach oraz dostęp do lasów. Stworzenie tak dogodnych warunków, przyczyniło się do rozkwitu tarnogórskiego górnictwa kruszcowego.  Do 1532 roku prace skupiały się na nielicznych złożach w okolicach Tarnowskich Gór i Sowic, w mniejszym stopniu koło Rept i Żyglina. Dzięki zestawieniu przez Abta, opartym na wielu zaginionych dzisiaj aktach górniczych, księgach licencji, z rejonu państwa bytomskiego, można dowiedzieć się o rozwoju kopalń, nadań szybów, prażalni, hut - od lat trzydziestych XVI wieku do lat pięćdziesiątych XVII wieku. Danych tych nie można uznać za pełne. Autor wielokrotnie wspominał, że nie dysponował wszystkimi księgami licencji. W 1533 roku wzrosły około 40 krotnie zgłoszenia nowo budowanych szybów, w porównaniu z rokiem poprzednim. Według zestawienia okręgów prowadzonego ruchu górniczego (patrz tab.1) największa ilość zgłoszonych szybów i płuczek w latach 1529-1627 miała miejsce w Tarnowskich Górach, Reptach i innych ośrodkach, ale głównie niecki tarnogórskiej. Jak wynika z tabeli 1, w niecce bytomskiej największa ilość zgłoszeń miała miejsce w Bytomiu, następnie w Dąbrówce.

Wobec sięgania do coraz niżej położonych pokładów, największym problemem stawało się ich odwodnienie. Usiłowano wprowadzać nowe rozwiązania do urządzeń odwadniających, sprowadzano specjalistów zagranicznych. Jednakże utrzymanie coraz większej ilości koni, do poruszania urządzeń odwadniających, powodowało nieopłacalność produkcji. 

 

 

 

Tabela 1. Wykaz okręgów według wielkości prowadzonego ruchu górniczego.

Nr

Okręg

 

Szybów

Płuczek

Prażalni

Hut

Sztolni

1.

Tarnowskie Góry

7518

59

24

6

1

2.

Repty

3258

42

2

1

-

3.

Sowice

1831

31

5

-

3

4.

Lasowice

1148

12

-

-

-

5.

Bobrowniki

966

7

3

-

-

6.

Bytom

886

11

-

-

-

7.

Opatowice

821

4

-

-

-

8.

Miasteczko

695

-

-

-

-

9.

Nakło

484

-

-

-

-

10.

Dąbrówka

323

2

-

-

-

11.

Piekary

305

1

-

-

-

12

Strzybnica

290

1

-

-

-

13.

Ptakowice

277

-

-

-

-

14.

Żyglin

261

1

-

-

-

15.

Piekary Rudne

202

3

-

-

-

16.

Kamieniec

148

-

-

-

-

17.

Chorzów

109

-

-

-

-

18.

Rybna

96

1

-

1

-

19.

Pniowiec

92

-

-

-

-

20.

Michałkowice

84

-

-

-

-

21.

Brynica

60

-

-

-

-

22.

Sucha Góra

54

-

-

-

-

23.

Brzozowice

44

-

-

-

-

24.

Szarlej

36

-

-

-

-

25.

Orzech

8

1

1

1

-

26.

Bielce

5

-

-

-

-

27.

Wieszowa

4

-

-

-

-

28.

Stolarzowice

4

-

-

-

-

29.

Kochłowice

4

-

-

-

-

30.

Chechło

4

-

-

-

-

31.

Radzionków

4

-

-

-

-

Razem*

20021

176

35

9

4

Źródło : E.L.G. Abt, Memoriał…, s139

* Oprócz zgłoszeń w okresie od roku 1529-1627 w użyciu było 1274 szybów, 10 płuczek, 4 prażalnie i 1 sztolnia sprzed 1529 r.

 

       Abt twierdzi, że górnictwo w Wielkiej Dąbrówce rozpoczęło się w 1533 roku, pisze: „Przemysł górniczy zapoczątkowano tu w roku 1533  i uprawiano go z wielkim ożywieniem; tak np. w 1540 r. wydobywano 77 szybami. W roku 1536 pracował tu kunszt, a nazwy terenów pod którymi pracowano, brzmiały: „ W Dąbrówce za Bytomiem” lub „ Dąbrowka”, „ w Dąbrowskim”, „Dąbrówka”, „Dąbrowa” ”. Historyk, Józef Piernikarczyk  podaje oprócz tego na terenie Dąbrówki 27 starych szybów.   Z danych zawartych w tabeli 2 wynika, że w latach 1533 - 1540 na terenie Dąbrówki była największa ilość zgłoszonych szybów. W kolejnych latach ilość zgłoszeń malała, z wyjątkiem 1556 roku, gdzie ich ilość wynosiła 29. Dodatkowo zarejestrowano 2 płuczki, w 1539 i 1555 roku.

 

Tabela 2. Dane o zgłoszeniach  górniczych z okręgu Dąbrówka z lat 1528-1641.

Rok

Szybów

Płuczek

1528 -1532

brak produkcji

 

1533

95

 

1534-1535

brak produkcji

 

1536

12

 

1537-1538

brak produkcji

 

1539

28

1

1540

77

 

1541-1543

brak produkcji

 

1544

6

 

1545-1550

brak produkcji

 

1551

1

 

1552

4

 

1553

2

 

1554

3

 

1555

brak produkcji

1

1556

29

 

1557

2

 

1558

brak produkcji

 

1559

14

 

1560

2

 

1561-1612

brak produkcji

 

1613

11

 

1614

brak informacji

 

1615-1641

brak informacji

 

Źródło : E.L.G. Abt, Memoriał… s. 140-162 (na podstawie tabel)

 

      Od połowy XVI wieku dobiegał kres możliwości techniczno-ekonomicznego odwadniania kopalń przez wypompowanie wody na powierzchnię. Zaczęto drążyć długie sztolnie odwadniające, głównie w rejonach Tarnowskich Gór. Budowa sztolni była bardzo kosztowna i wymagała zaangażowania znacznych kapitałów. W rejonie bytomskim prace poszukiwania złóż, koncentrowały się głównie koło Bytomia, w Szarleju, północno zachodnim skraju dóbr miejskich. Poza tym, objęły obszar Dąbrówki, Kamienia, w mniejszym stopniu  Brzozowic i bardzo słabo Michałkowic, Chorzowa i Kochłowic.   Od początku XVII wieku górnictwo galeny na Górnym Śląsku było w stanie stagnacji. Zmniejszyły się znacznie poszukiwania. Zachowane księgi nadań do 1631 roku notowały tylko po kilkanaście nowych szybów rocznie. Z zachowanych akt z lat 1618-1624 występuje tylko 40 kopalń, z których zaledwie połowa wydobywała rudę. Utrzymywanie sztolni okazywało się zbyt kosztowne – produkcja była nieopłacalna. Od lat 30-tych eksploatacja rud ołowiu na Górnym Śląsku ograniczała się tylko do wykorzystywania hałd.

            Pierwsza wzmianka dotyczącą wydobycia galmanu (ruda cynku) na terenie bytomsko-tarnogórskim pochodzi z 1569 roku, kiedy to Piotr Joszt poinformował margrabiego Jerzego Fryderyka, że na kopalniach w Tarnowskich Górach znalazł galman, który może być wykorzystany jako domieszka do miedzi ( galman połączony z miedzią służył do produkcji mosiądzu). Kolejna informacja pochodzi dopiero z 1580 roku, dotyczy ona eksploatacji galmanu, prowadzonej przez właściciela  Radzionkowa, Jana Horinga. Odrodzenie bytomskiego górnictwa kruszcowego nastąpiło  na przełomie wieków XVII i XVIII, związane było z galmanem. Z końcem XVII wieku  wrocławski kupiec Georg Giesche zawarł z posiadaczem majątku Bobrek Kasprem von Pelhrzymem umowę dotyczącą eksploatacji galmanu. W 1704 roku otrzymał od cesarza Leopolda przywilej, w którym na 20 lat przyznawał Giesche prawo do wyłącznej eksploatacji i handlu galmanem na Śląsku, oraz poza jego granicami. Wydawanie takiego rodzaju dokumentów było w owym czasie praktykowane. Przedsiębiorca z jednej strony uzyskiwał korzystny finansowo monopol na produkcję               i sprzedaż danego towaru, a władca gwarantował sobie dodatkowe dochody w postaci specjalnych opłat, podatków lub ceł. W okolicach Szarleja, Bobrka, Stolarzowicach, Giesche uruchomił niewielkie kopalnie, z Olkusza sprowadził 20 rodzin górniczych, ponieważ w okolicy brakowało wykwalifikowanych pracowników. Wydobyty i wyprażony galman transportowano do Deszowic nad Odrą, następnie rzeką do składnicy we Wrocławiu, później w większości wysyłano do Szwecji.  

W konsekwencji wygranej wojny siedmioletniej i ugruntowaniu panowania nad Śląskiem, Fryderyk II przystąpił do bardziej intensywnej eksploatacji bogactw naturalnych. W 1767 roku wysłana z Berlina komisja do zbadania stanu górnictwa stwierdziła na Śląsku ruinę. Z około 80 miejsc eksploatacji minerałów w 19 stwierdzono bardzo małe wydobycie węgla, w 55 eksploatację rud żelaza, w 5 rud miedzi i w jednej galmanu. Komisja zaleciła uporządkowanie stanu prawnego. Dnia 5 czerwca 1769 roku opublikowano prawo górnicze dla Śląska „ Revidirte Bergordnund für das souveraine Herzogthum Schlesien und für die Grafschaft Glatz”, normalizowało ono obowiązujące w tym zakresie przepisy prawne              i podporządkowywało śląskie kopalnie, i huty ścisłemu kierownictwu władz państwowych. Zakwalifikowywało ono do regaliów wszystkie rudy i kruszce metali ( oprócz rud żelaza). Wyższy Urząd Górniczy (WUG) dla Śląska został ustanowiony reskryptem z 3 grudnia 1769 roku Siedziba początkowo była w Złotym Stoku, następnie od czerwca 1779 roku do marca 1819  roku we Wrocławiu, od 15 kwietnia 1819 roku do marca 1850 roku w Brzegu. W 1778 roku zostały utworzone trzy delegatury WUG, do bezpośredniego nadzorowania poszczególnych rejonów w Wałbrzychu, Gierczynie i złotym Stoku. W 1779 roku została utworzona w Tarnowskich Górach czwarta deputacja, która ukonstytuowała się w 1783 roku . Deputacje te zostały przemianowane w 1793 roku na urzędy górnicze. Urząd w Tarnowskich Górach Oberschlesisches Bergamt (Górnośląski Urząd) został w 1801 roku połączony             z urzędem Hutniczym w Strzybnicy. Problemem unowocześnienia przemysłu górnośląskiego zajął się Fryderyk Reden, który w 21 września 1779 roku mianowany został dyrektorem WUG we Wrocławiu. Sporządził on kompleksowy program rozwoju przemysłu, proponował tworzenie od podstaw przemysłu państwowego, powiązanych ze sobą ekonomicznie kopalń, hut i koksowni. Był zwolennikiem nowoczesnych rozwiązań technicznych, uzasadniał znaczenie węgla i koksu dla hutnictwa, maszyn parowych, transportu dołowego i naziemnego. W 1784 roku Reden przystąpił do odbudowy górnictwa rud w okolicach Tarnowskich Gór. W rejonie Bobrownik powstała państwowa kopalnia rudy srebra i ołowiu „Fryderyk”, w Strzybnicy, w 1786 roku uruchomiono państwową hutę srebra  i ołowiu „Fryderyk”. Przełomowym wydarzeniem dla górnictwa było wykorzystanie maszyny parowej, pierwszy raz uruchomiono ją na Górnym Śląsku, w kopalni „Fryderyk” 4 kwietnia 1788 roku. Zastosowanie maszyn parowych, w których niezbędnym paliwem był węgiel kamienny przyczyniło się do rozwoju tego górnictwa. 

W latach 90-tych XVIII wieku powstały dwie państwowe kopalnie węgla „Królowa Luiza” w Zabrzu i „Król” w Chorzowie. Ogromny wpływ na rozwój przemysłu górnośląskiego wywarło hutnictwo cynku. Dzięki wynalazkowi Ruberga, który w 1798 roku zbudował pierwszą na kontynencie europejskim  hutę cynku, wyposażoną w piec 4 – muflowy, nastąpił rozkwit przemysłu cynkowego i przyniósł właścicielom hut wielomilionowe fortuny. Wytwarzany cynk zastępował inne droższe metale. Na początku XIX wieku czynna była tylko jedna kopalnia galmanu w Szarleju, właścicielami byli Spadkobiercy Giesche. Dowiadujemy się tego z wykazu o „należnej dziesiętnej części”, w którym wymieniona jest powyższa kopalnia. Z następnych wykazów z 1805 roku czynne są dwie kopalnie galmanu w Szaleju i Danielcu. W latach 1824 liczba czynnych kopalń galmanu wzrosła do 19. Popyt na cynk znacznie wzrósł po 1821 roku, gdy Chiny wprowadziły zakaz wywozu do Indii. Spowodowało to nowe rynki zbytu, huty zwiększały produkcję, władze górnicze przyjmowały w tych latach wiele wniosków na wydanie koncesji, umożliwiających budowę nowych hut i kopalń. Według Krystyny Jaworskiej-Cygorijni, „w  roku 1824 następujące kopalnie brały poważny udział w eksploatacji galmanu: w rejonie tarnogórskim kopalnia

 „ Sucha Góra” w Suchej Górze (3080 ton), kopalnia „Aleksandersblück” w Stolarzowicach (1234 ton), kopalnia „Vorschung” koło Ptakowic (1234), kopalnia „Leopold” koło Wieszowej (1234 ton); w rejonie bytomskim – kopalnia „Szarlej” ( 14403 ton), kopalnia „Maria” koło Miechowic (4115 ton), kopalnia „Julitta” (2572) i kopalnia „ Wilhelmine” koło Szarleja (2570 ton); eksploatacja pozostałych czynnych kopalń w liczbie dziesięciu wynosiła 3500 ton. W sumie eksploatacja galmanu w 1824 r. w rejonie tarnogórskim wynosiła 6782 ton, a w rejonie bytomskim 23 659 ton.”  

 

           Hutnictwo cynku potrzebowało do produkcji ogromnych ilości węgla, co również przyczyniło się do rozwoju górnictwa węglowego. W 1825 roku na Górnym Śląsku było czynnych 26 hut, które produkowały 12,5 tys. ton cynku.  Po 1825 roku nastąpił gwałtowny spadek cen, spowodowała to nadprodukcja cynku. Kryzys dotknął również kopalnie węgla, które 70% swojej produkcji przeznaczały do hut cynku. W 1834 roku utworzono Niemiecki Związek Celny co spowodowało otworzenie ogromnego rynku  zbytu dla przemysłu Górnego Śląska. Kolejnym momentem przełomowym dla Górnośląskiego przemysłu, było wybudowanie         w latach 1842-1846 pierwszej linii kojowej łączącej Wrocław z Mysłowicami. Połączenie kolejowe spowodowało szybki i tani transport do odległych odbiorców, co znacznie poszerzyło rynki zbytu. W latach następnych wzrasta ilość kopalń w Bergmannisches Taschen, stan na 30 czerwca 1843 roku obejmował 65 kopalń galmanu. Najstarsza zachowana mapa z terenów Wielkiej Dąbrówki,  pochodzi z 1831 roku jest to : Charte von der Gemein Hutung Warpie und Lend zu Gross Dombrowka im Kreise Beuthen der Provinz Oberschlesien. Jest to mapa własności wypasu na terenie: Warpie i Lend znajdujące się na terenie  Wielkiej Dąbrówki i Michałkowic. Nazwa warpie wskazuje na dawną eksploatacje górniczą w tym miejscu.   

W powiecie bytomskim, w latach 1822-1856 rudę żelaza wydobywano w 33 miejscowościach, były to najczęściej małe pola wydobywcze. W 1845 roku Knie wymienia 4 kopalnie rudy żelaza z terenu Dąbrówki Wielkiej:

 

  1. Pierwsza, miejska należała do Herbsta i Spółki, w 1840 roku zatrudniała 40-60 pracowników, produkcja wynosiła 15 tys. ton.  Herbst Ferdinand był burmistrzem bytomskim w latach 1832-40. Zmarł 7 grudnia 1840 roku.
  2. Druga kopalnia, której właścicielem był Franz von Winkler, produkcja wynosiła 4200 ton. Franz Winkler (Winckler) był właścicielem dóbr m.in. Miechowic, Rokitnicy, Katowic, Mysłowic. Posiadał lub był współwłaścicielem 69 kopalń węgla kamiennego, kopalń kruszcu, 7 hut cynku, 6 hut żelaza, walcowni i dwóch fryszerek. Zmarł w 6 sierpnia 1851 roku.
  3. Właścicielem trzeciej kopalni, „Karol”, był : Koschembahr  w 1840 roku była nieczynna.
  4. Czwarta kopalnia należała do Simon Löwe. Był on kupcem bytomskim pochodzenia żydowskiego. W 1835 roku na własną rękę podjął przerwaną w wyniku kryzysu cynkowego eksploatację złóż galmanu w Dąbrowie i w Czarnym Lesie, był on współwłaścicielem kopalń węgla „Otylia” i „Sara”, huty cynku „Klara”, huty żelaza „Pokój” w Czarnym Lesie.

Ponad to autor wymienił kopalnie „Luisengrube” z jedną Zechenhause (cechownia), jednak nie określił co tam wydobywano. Następnie wymienione są trzy kopalnie galmanu:  „Carl Gustav”, „Otto”, „Rudolph” w 1840 roku nieczynne. Kopalnie te znajdowały się na terenie Dąbrowy, która administracyjnie była związana z Wielką Dąbrówką. Według tabeli 3 wynika, że na terenie Dąbrówki Wielkiej w latach 1811-1841 uzyskano 3 nadania na galman, największe pole miało 329666m2. Wykazy WUG we Wrocławiu,  Bergwerksverzeichnis Oberschlesien i  Verzeichnis der verliehenen Bergwerke im Tarnowitzer Bergrevier nie odnotowały nadań w tych latach z Wielkiej Dąbrówki.

 

Tabela 3.  Miejscowości, dla których uzyskano nadania na galman w latach 1811-1841.

Miejscowość

 

Liczba nadań

Wielkość pola (m²)

Największe nadania (m²)

Radzionków

18

1491491

204606

Piekary Śląskie

9

920141

304244

Bytom

6

722066

208706

Sucha Góra

6

697653

350121

Dąbrówka Wielka

3

463336

329666

Ptakowice

3

335816

206656

Stolarzowice

3

422333

288663

Miechowice

2

496139

493679

Piekary Rudne

2

233973

159348

Repty Stare

2

130390

83647

Wieszowa

1

452675

452675

Bobrek

1

247659

247659

Stroszek

1

413722

413722

Segiet

1

24602

24602

Razem

58

7051996

x

Źródło : Z. Kwaśny, Rozwój przemysłu…, s. 13

 

Według historyka Wacława Długoborskiego w 1835 roku na terenie Dąbrowy odkryto rudy ołowiane. Autor błędnie zlokalizował kopalnie „Friedrich Wilhelm” na terenie Dąbrowy. O prawo ich eksploatacji ubiegał się kupiec Mateusz Rasowsky z Rybnika. Na podstawie zachowanych dokumentów z Bergamt Beuthen-Nord (Urząd Górniczy Bytom – Północ) można stwierdzić, że powyższa kopalnia znajdowała się na terenie Wielkiej Dąbrówki.

 

 


Źródło: Leszek Chrobok, Historia górnictwa rud na terenie Wielkiej Dąbrówki od 1844 do 1914 roku, Katowice 2009, (maszynopis pracy magisterskiej)